Zacznijmy od pudełka – serio, grafika to sztos. Kompas na kwiatach, mapa w tle… jakby ktoś chciał powiedzieć „hej, szykuj się na pielęgnacyjną podróż życia!”. Idealny vibe na start wakacji. Ja się wkręciłam od razu.
🖤 Co w środku? Mój przegląd i pierwsze wrażenia:
Herbal Care suchy szampon – pachnie piwonią i super unosi włosy. Czasem to jedyne, co ratuje mi poranek, więc zapowiada się hit.
Sylveco krem z SPF50 – Coś dla mnie. Idealne pod moją cere do tego znam marke i ufam jej. A SPF to zawsze must-have.
Biotinne olejek do ciała – zwykle wybieram balsamy, ale ten ma aplikator w sprayu i szybko się wchłania, więc… może się zaprzyjaźnimy? Pachnie pięknie.
Shefoot krem do stóp – idealnie się wstrzelił. Moje stopy po ciąży są… zmęczone, więc ten krem to jak SPA w tubce.
Golden Rose lakier – żelowy efekt bez lampy. Ja paznokcie robię u kosmetyczki, ale na stopy? Super. Dostałam róż – jakby ktoś wiedział, że lubię cukierkowe klimaty
Arganove hydrolat z róży damasceńskiej – delikatny, orzeźwiający. Taki idealny na lato, żeby spryskać twarz i mieć chwilę luksusu.
Rimmel eyeliner – matowy, wodoodporny, ma cieniutką końcówkę i serio, robi robotę. Kolor dostałam zielony (tak, zielony!) i choć się bałam, to może być sztos do letniego makijażu. Zobaczymy, czy się polubimy na dłuże
Miss Sporty błyszczyk-serum – 2w1, czyli to, co lubię. I nawilża, i błyszczy. Kolor: nude pink – klasyk, który pasuje do wszystkiego. Nie klei się, więc duży plus!
Redblocker płyn micelarny –Uwielbiam to, że znalazl się w boxie! Od dawna myślałam o jego zakupie, teraz bede miała okazję przetestować.
Himalaya pasta do zębów z kurkumą i olejem kokosowym – no błagam! Jak to ma nie smakować dobrze? Już się nie mogę doczekać testów.
Efektima płatki pod oczy – te już znałam i kocham. Zimne z lodówki? Idealne na poranki, kiedy wyglądasz jak po walce z poduszką.
Jantar galaretka do włosów – coś nowego dla mnie. Marka znana wśród włosomaniaczek, więc ciekawa jestem, czy ujarzmi moje puszenie.
Medisept chusteczki do dezynfekcji – praktyczne i potrzebne, zwłaszcza w podróży. Lądują w torebce od razu.
🧡 Moje hity z pudełka?
Suchy szampon, olejek do ciała i pasta – zdecydowanie. Ale tak serio? Wszystko mi się przyda i z chęcią przetestuję.
Jeśli też macie ochotę na takie pudełko niespodziankę, to warto zerknąć na: purebeauty.pl/subskrypcja
A Wy znacie Pure Beauty? Co byście z tego boxa chcieli najbardziej wypróbować?
















przyjemnych testów :D
OdpowiedzUsuń