Latem szczególnie lubię produkty, które dodają lekkości i świeżości, a przy okazji sprawiają, że skóra wygląda promiennie. Dlatego kiedy wpadła w moje ręce Revers Galaxy Shine Shimmer, od razu wiedziałam, że to może być coś dla mnie. I muszę przyznać – ta mgiełka naprawdę potrafi poprawić nastrój.
Już samo opakowanie cieszy oko – widać w nim migoczące drobinki, które kuszą, żeby spryskać nimi skórę. Po psiknięciu czuć przyjemny, słodko-owocowy zapach, w którym przeplatają się nuty wiśni, migdałów i kwiatów. Nie jest ciężki ani duszący, raczej lekki i dziewczęcy, idealny na lato albo wieczorne wyjścia, kiedy nie chcę używać typowych perfum, a jednak zależy mi na czymś świeżym i kobiecym.
Największy efekt daje oczywiście sam blask. Drobinki są drobne i subtelne, dzięki czemu skóra mieni się delikatnie w słońcu czy sztucznym świetle. To taki efekt glow, który pięknie podkreśla opaleniznę i sprawia, że ramiona czy dekolt wyglądają zdrowo i bardziej elegancko. Na szczęście formuła nie klei się i nie obciąża skóry, więc nie mam wrażenia, że nakładam na siebie coś tłustego – wręcz przeciwnie, wszystko jest lekkie i komfortowe.
Podsumowując: Galaxy Shine Shimmer to świetny gadżet kosmetyczny, który daje radość i pozwala poczuć się wyjątkowo. Nie zastąpi perfum ani nie sprawi, że będziemy lśnić całą noc bez poprawek, ale to wcale nie o to chodzi. To produkt lekki, dziewczęcy, dodający uroku – taki, po który sięgam, gdy chcę, żeby moja skóra błyszczała w letnim słońcu albo kiedy potrzebuję odrobiny kosmicznego blasku na poprawę humoru.



Piękne drobinki. ;)
OdpowiedzUsuń