Pure Beauty obchodziło swoje trzecie urodziny i z tej okazji Ich najnowszy box nazywał się BIRTHDAY, był większy niż zazwyczaj z jak zwykle piękna wręcz nieziemską grafiką.

Zawartość również była fajną niespodzianka, bo w boxie znalazły się także słodkości hihi.
Szczotki się nie spodziewałam, ale bardzo sie cieszę.
Zawsze cieszę się na kolorówke w boxach, a na ten tusz miałam chęć od dłuższego czasu.
Słodkości to ja kocham! Piękny kolorowy i jeszcze ręcznie wykonany! Prezent idealny.
Śliwka w czekoladzie to przysmak mojego męża dlatego po zrobieniu zdjęć zniknela w ciągu sekundy! Powiedział, że przepyszna!
Bez produktów z retinolem nie wyobrażam sobie życia więc fajnie, że taki produkt znalazł się w boxie.
Krem zapowiada się bardzo obiecująco i czekam tylko aż skończmy mi się mój aktualny i biorę się za testy.
Z tymi płatkami przyjaźnie się od dłuższego czasu gdyż nie raz ratowały moje worki po nieprzespanej nocy.
Tonik zawiera w składzie: hydrolat z kwiatów czarnego bzu, hydrolat z konopii, ekstrakt ze spiruliny, kwas hialuronowy, kwas mlekowy, betainę.
Moje włosy szybko się przetłuszczają wiec maska idealnie wpisuje się w moje potrzeby.
Kolejny idealny produkt do moich włosów. Mam nadzieję, że troche mi pomoże.
Przy takim produkcie relax w wannie jest jeszcze lepszy niż zwykle.
Uwielbiam jak zapach kokosa otula moje ciało podczas kąpieli.
Co was zaciekawiło najbardziej?
#reklama
















Bardzo udane pudełko, mega super :D
OdpowiedzUsuńciekawa zawartość, udanych testów :)
OdpowiedzUsuń