Najnowsze pudełko WILD FLOWERS od Pure Beauty, jak zwykle zachwyca piękną grafiką, która kojarzy mi się od razu z latem. Zawartość pudełka również jak zawsze zachwyca, a na kolejnym zdjęciu przedstawiam Wam całą zawartość.
Świetny produkt, który towarzyszy mi na co dzień w torebce. Dezynfekuję powierzchnie i działa bakteriobójczo.
Bardzo fajnie i szybko regeneruje włosy, bardzo wydajny produkt.
To już kolejna woda perfumowana tej marki, która znalazła się w boxie. Pięknie pachnie i te drobinki złota są boskie. Można znaleźć je w rossmannie.
Znalazła się także próbka marki GLISS.
Pierwszy raz mam do czynienia z takim produktem i na pewno nie ostatni. Stał się on moim must have.
Uwielbiam peelingi do ciała, dlatego bardzo się cieszę z tego produktu.
Maska super nawilża, pozostawia skórę dobrze odżywioną i nawilżoną. Bardzo polubiłam się z tym produktem.
Ma formę żelu i ma za zadanie złuszczyć martwy naskórek. Świetnie się sprawdza. Przy okazji odżywia i wydobywa z niej blask.
Serum podarowałam dla mamy, bo jest dla osób 40+.
Świetnie sprawdza sie na co dzień, jest poręczny noszę go w torebce.
Produkt jest w 98% naturalny. Ma za zadanie zniwelować drobne niedoskonałości, nawilżać, rozświetlić oraz wygładzić skórę.
Bardzo fajnie sprawdza się ro serum. Podoba mi się opakowanie. Produkt świetnie sprawdza się na mojej skórze.
Balsam świetnie nadaje efekt glow.
Długotrwale nawilżający i odżywiający. Również podarowałam go dla mojej mamy i bardzo go sobie chwali.
Jak Wam się podoba zawartość?

















Ale zestaw łoł :)
OdpowiedzUsuńŚwietna zawartość. Jest różnorodnie i praktycznie.
OdpowiedzUsuńzawartość jak zawsze świetna, miłych testów ;)
OdpowiedzUsuń